Ta strona wykorzystuje cookies. Jeżeli zdecydują się Państwo kontynuować jest to równoważne z wyrażeniem zgody na wykorzystywanie cookies. W każdej chwili można zmienić ustawienia cookies klikając w ten link.

FB_blog_08_2018_stolarski__.png

Przed pracodawcami kolejne wyzwania związane z rynkiem kandydata, obserwowanym w kolejnych branżach. Zainteresowaniem kandydatów cieszą się wyłącznie najatrakcyjniejsze oferty pracy. Rywalizacja o specjalistów coraz częściej jest rozpatrywana w kategorii walki. Określenia takie jak „wojna o talenty” dobitnie pokazują, że konkurowanie o pracowników weszło w nową fazę. Wielu pracodawców uważa wręcz, że znalezienie specjalisty spełniającego wszystkie wymagania, graniczy z cudem. Dlatego też procesy rekrutacyjne wymagają ponownego przemyślenia i zaplanowania w zgodzie z wymogami rynku. Pytanie – jak w prosty sposób, bez generowania dodatkowych kosztów, zoptymalizować proces rekrutacyjny w celu podniesienia jego skuteczności?

CZAS TO PIENIĄDZ

Bardzo często pracodawcy sumiennie planują swój tydzień w służbowym kalendarzu, ale nie zwracają uwagi na czas potrzebny na przeprowadzenie procesu rekrutacji. Tymczasem z doświadczeń ekspertów Hays wynika, że niezależnie od przyjętego modelu procesów rekrutacyjnych, kluczem do sukcesu jest czas. Zaplanowanie i organizacja wszystkich etapów, sprawny przebieg, a później szybkie podjęcie decyzji o wyborze kandydata, są elementami, które potrafią dać pracodawcy silną przewagę nad konkurencją. Zaprezentowanie kandydatowi, że jego potencjalny pracodawca to dynamiczna i zdecydowana organizacja, to podwójna korzyść. W świadomości kandydata powstaje pozytywny wizerunek firmy. Jednocześnie nie zdąży on otrzymać ofert od konkurencji.

SKŁADANIE OFERTY – KIEDY I JAK?

Samą ofertę najlepiej złożyć kandydatowi w ostatnim tygodniu miesiąca. Warto zapewnić mu komfort w postaci co najmniej dwóch dni na podjęcie decyzji oraz złożenie wypowiedzenia przed końcem miesiąca. Brzmi banalnie, ale często zdarza się, że w wyniku źle zaplanowanych działań pracodawca składa ofertę później niż określają ramy czasowe rekrutacji – na przykład na początku nowego miesiąca. Powoduje to opóźnienie w procesie rekrutacyjnym, co na rynku kandydata oznacza zmniejszenie o połowę szansy na zatrudnienie wybranej osoby. 

ULOTNY WYMARZONY KANDYDAT

Wymarzony kandydat to osoba, której kompetencje i doświadczenie są wartościowe również dla innych pracodawców. Przykładowo najlepsi kandydaci w sektorze finansowym, aktywnie poszukujący pracy, zwykle jednocześnie rozmawiają z kilkoma potencjalnymi pracodawcami. Nawet jeśli nasze rozmowy przebiegają pozytywnie i już przygotowujemy miejsce dla nowego pracownika, to brak jednoznacznej decyzji i przeniesienie kolejnego etapu rekrutacji na następny miesiąc zwiększa ryzyko, że wymarzony kandydat otrzyma ofertę od konkurencji i wycofa się z rozmów. Wówczas zamiast idealnego pracownika firmie pozostanie nieobsadzone stanowisko pracy, koszty związane ze wznowieniem procesu rekrutacji albo konieczność wybrania wśród kandydatów, którzy nie do końca spełniają wszystkie wymagania. 

ILE ETAPÓW POWINNA MIEĆ REKRUTACJA?

Jak skrócić proces rekrutacji, aby nie ucierpiała na tym rzetelna weryfikacja kandydata? Wystarczy zmniejszyć ilość etapów, łącząc na jednym spotkaniu kandydata i dwie osoby decyzyjne lub umawiając ich spotkania od razu jedno po drugim. Wymaga to dyspozycyjności i elastyczności po stronie firmy, ale zapewnia przewagę czasową nad konkurencją.

Z badań Hays wynika, że w nadchodzących miesiącach większość firm chce zwiększać zatrudnienie. Pracodawcy spodziewają się jednak, że rekrutacja nie będzie łatwym zadaniem. Tymczasem ogromna liczba zrealizowanych procesów rekrutacyjnych pozwala nam potwierdzić, że szybkość – niezależnie od branży – znacząco wpływa na realizację strategicznych celów w zakresie pozyskiwania pracowników. Jeśli liczymy na najlepszy zespół ekspertów, to powinniśmy liczyć czas, który jest tak samo cenny jak kandydaci.

 Autor: Tomasz Stolarski, Team Leader w Hays Poland